8.09 – Góry Sokole i Rudawy Janowickie

Góry Sokole i Rudawy Janowickie – Krzyżna Góra, Sokoliki, Starościńskie Skały, Purpurowe Jeziorka.

Granitowa perełka Kotliny Jeleniogórskiej
Góry Sokole będące częścią Rudaw Janowickich to zespól pięciu granitowych wzgórz upstrzonych różnorodnymi formacjami skalnymi. Dwa z nich – Sokoliki i Krzyżna Góra stanowią od dawna znaną atrakcję turystyczną, słynącą z kapitalnych panoram kotliny i otaczających ją pasm górskich. Druga osobliwością wzgórz są grupy skalne oferujące zróżnicowane pod względem trudności wspinaczki taternickie i bulderingowe. Bazą ruchu turystycznego i wspinaczkowego jest najstarsze sudecki schronisko zbudowane w stylu tyrolskim zwane popularnie „Szwajcarką”. Z reguły jest tu zawsze tłoczno, a popołudnia stają się wielkim spotkaniem przy biesiadnym stole, pod dorodną lipą lub na przyległej łące, prawdziwych wizjonerów i pasjonatów gór. Wyprawa w Sokoliki była zakończeniem wakacyjnych wojaży po sudeckim pograniczu polsko-czeskim w ramach projektu „Wędrówek z Rumcajcem” zorganizowanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Jugowa. W ostatnią sobotę wczesnym porankiem wypasionym autokarem wyruszyliśmy na podbój Rudaw Janowickich. Na Przełęczy Karpnickiej zastaliśmy przepiękną pogodę i stąd rozpoczęliśmy przygodę najpierw z Sokolikiem, a później z jej bliźniakiem – Krzyżną Górą. Pod schroniskiem nasze organizmy dostały odpowiednia dawkę energii i wody. Standardowym szlakiem w ostrym tempie osiągnęliśmy podstawę skał. Sokoliki to zespól trzech o znacznej wysokości rozdzielonych głębokimi szczelinami turni skalnych. Na najwyższą z nich biegną kręcone metalowe schody zawieszone częściowo w pustce przestrzeni. Lęk wysokości ma znaczenie do pokonania efektownej drogi. Nagrodą dla odważnych i cierpliwych jest wspaniała dookolna panorama ze szczytu skały. Od podnóża punktu widokowego rozpoczęliśmy odkrywanie skał położonych poza szlakiem, a jednocześnie spotkanie z taternictwem. W tym dniu Krzywa Turnia i Sukiennice były upstrzone sylwetkami taterników. Obraz zmagań człowieka ze skałą zafascynował rodziców ale głównie dzieci. Na szczyt Krzyżnej wspięliśmy się przez Jastrzębią Turnię trawersując bardzo strome stoki wzgórza. Był to krótki choć znaczny wysiłek fizyczny. Wejście na najwyższą skałę z charakterystycznym kilkumetrowym metalowym krzyżem przypomina wierzchołek tatrzańskiego Giewontu. Trzeba się ustawić w kolejkę u podnóża skały, ponieważ punkt widokowy mieści niewiele osób. Krzyżna Góra słynie z panoramy Karkonoszy i śląskiej „Doliny Loary”. Dokładna penetracja obu szczytów uszczupliła nasze zasoby czasowe toteż podczas ogniskowej biesiady kiełbaskowej na przełęczy podjęliśmy decyzję o zwiedzeniu szeroko reklamowanej atrakcji okolic Marciszowa czyli Kolorowych Jeziorek. Dawne wyrobisko kopalni miedzi słynie z trzech stawów o różnym kolorycie wody. Największe wrażenie wywiera dolna odkrywka z purpurową wodą i niesamowitym kolorytem pirytowych skał. Dotarliśmy do drugiego stawu, którego woda miała odcień zieleni. Tegoroczna susza odbiła się szczególnie na dolnym stawie. Pozostały tylko niewielkie czerwone oczka wodne oraz zapach siarki. Można było podziwiać zagospodarowanie turystyczne tego miejsca, które dawniej było nieznane turystom i urzekało swoją dzikością. Dzisiaj niewiele z tego pozostało i jest to przykład komercjalizacji trochę na wyrost. Na terenie gminy Nowa Ruda istnieje równie bajeczne miejsce, a może jeszcze piękniejsze zasługujące na zagospodarowanie turystyczne. Jest to wyrobisko kamieniołomu w Świerkach. Podróż powrotna dostarczyła nam wspaniałych wrażeń wizualnych z mijanych w blasku zachodzącego słońca sudeckich miast i szczytów. Niektórzy, a szczególnie dzieci, pogrążyli się w głębokim śnie. Różna siła i tonacje chrapania świadczyły o zmęczeniu ale także subiektywnych przeżyciach sobotniej wyprawy.
Tekst i foto: Zbigniew Babiak

 

Dodaj komentarz