Andrzejkowe gusła

Tydzień został rozpoczęty rozrywkowo i tajemniczo pod znakiem wróżb i losowych przepowiedni. Przemek w roli legendarnego Merlina czarował i bawił uczestników zajęć. Kolorowe jupitery podkreślały wirujące w tańcu ciemne smugi ramion i nóg tancerzy. Podskoki wprowadzały parkiet świetlicy w rezonans przypominający kołysanie podczas sztormu morskiej łajby. Wodzirej zabawy pozbawił tancerzy nadziei na złapanie oddechu.

Głównym wydarzeniem wieczoru było lanie wosku przez ucho mosiężnego klucza. W tym roku wosk tworzył prawdziwe cuda – smoki, kałamarnice i ośmiornice. Każdy z imprezowiczów trzymał w rękach jeszcze cieple osobliwe kształty i głęboko się zastanawiał nad interpretacją. Ale nie było czasu bo ruszył kolejny konkurs na mistrza i mistrzynię tańca. Mistrzem tańca okazał się Bartek, a dziewczęta prowadziły tak zawziętą rywalizację, że ostatecznie tytuł przyznano dwom osobom: Kai i Michalinie.

Ostatnim punktem zabawy było czarowanie mydlanymi bańkami. Formowane przez Przemka mydlane klosze tworzyły swoiste i nietrwałe tunele czasoprzestrzeni.

W czwartek stojąca w kącie świetlicy choinka zasugerowała tematykę ozdób na świąteczne drzewko. Z wyciętych z rolek pasków, dzieci formowały gwiazdy, które po wyschnięciu kleju pokrywały odpowiednio dobranymi kolorami i niezawodnym brokatem. Niektórzy uczestnicy podeszli do tej kwestii bardziej ambitnie tworząc kule lub  stylizowane formy zwierząt. Pani Żaneta przypomniała dzieciom repertuar pastorałek i znanych kolęd zachęcając grą na gitarze do wspólnego śpiewania.

Relacja i fot. Zbigniew Babiak

Dodaj komentarz