Cukiernia „Marzena i spółka”

Jeszcze w  atmosferze niepodległościowego ducha pomieszczenia świetlicy objął we władanie cech cukierników. Mistrzynie cechowe: Marzena, Monika i Barbara przeprowadziły szkolenie młodych czeladników w zakresie sztuki wypieku prostych a zarazem smacznych łakoci.

Po krótkim wstępnym instruktażu zadania uczestników podzielono na pięć zespołów i rozlosowano  rodzaje ciasta. A były to: kokosanki, pyszotki, M&M-ski i maślane z marmoladą. Szefowie grup udali się do magazynu kuchennego po odbiór składników  wykazanych w recepturze. Wybrani tzw. ugniatacze trenowali do sporego wysiłku fizycznego. Aptekarze zmierzyli i zważyli zalecane substancje, które przez mieszaczy  szybko zostały ze sobą połączone osiągając konsystencję ciasta i  wreszcie zniecierpliwieni ugniatacze rozpoczęli zapasy. Najbardziej pechowym ugniataczem została Ola,w jej rękach wałek tworzył, zdawało się, że bez końca owale rozwałkowanych placków. Rola formierzy również przypadła ugniataczom. Uformowane ciasteczka zostały umieszczone w gorącym piekarniku, gdzie pod okiem mistrzyń przeobraziły się w  naprawdę w pyszne  ciasteczka. Każda grupa czeladników zaprezentowała zebranym  swoje wypieki po czym w zgodnym rytmie raczono się ich  aromatem i smakiem.

Relacja i fot. Zbigniew Babiak

Fot. Dawid Sarysz

Dodaj komentarz