Dynia i reklama

Czwartkowe zajęcia w świetlicy stowarzyszenia ze względu na warsztaty filmowe Pana Piotra iskrzą dynamiką zróżnicowanych zajęć. W każdym pomieszczeniu coś się działo.

Pani Iza zaprezentowała śliczną, kształtną dynię i wyjaśniła się tajemnica przyniesionych przez dzieci plastikowych butelek i ich przeznaczenia. Wsypała do misek pszennej mąki, nożyczkami sprawnie porozcinała butelki, a egzemplarze znanej lokalnej gazety zostały rozdzielone na małe kawałeczki i posłużyły do obklejania uzyskanych form.

Prezentacja  zainspirowała dzieci i opiekunów do eksperymentowania nawet z papierem toaletowym. Słowem było radośnie i twórczo, a ciasto klejowe zaznaczyło swój efekt nie tylko w zrealizowanych przez dzieci modelach, ale również na ich czołach. Butelki posłużyły także do stoczenia przez dziewczęta pasjonującego pojedynku w formule rycerzy Jedai.

Pan Piotr bez frazesów ustawił kamerę i dwa zespoły małych filmowców rozpoczęły zajęcia poświęcone tworzeniu spotów reklamowych w roli operatorów i aktorów. Na własnej skórze przekonali się, że nie jest to łatwe. W innym pomieszczeniu Pani Marzena doskonaliła umiejętności gry w domino. Na macie zabawowej również zadziwiający spokój. Na tyle błogi, że można uciąć sobie drzemkę i śnić o wielkiej dyni i karierze gwiazdy filmowej.

Dodaj komentarz