Jesienne animacje

W  czwartek również aktywnie spędziliśmy dzień. Zajęcia świetlicowe wykorzystując  łaskawe okienko pogodowe, zrealizowaliśmy w plenerze. Ich tematem przewodnim była podróż w  świat podwórkowych zabaw dzieciństwa rodziców. Pilotem wyprawy był Pan Przemek.

Przysłowiowy berek, gra w klasy, plenerowy kółko i krzyżyk rozpaliły emocje i rywalizację dzieci do takiego stopnia, że gra w dwa ognie była totalną wymiana ciosów. Dalsza część zabawy przebiegła w ciasnych tego dnia pomieszczeniach świetlicy stowarzyszenia. Stary niedźwiedź mocno spał, biała chusteczka krążyła w kółeczku ,a na koniec Przemek zafundował naukę tańca chodzonego zwanego „belgijką” w nowoczesnej aranżacji muzycznej.

Bawili się starsi i młodsi w turze rubasznego śmiechu. Niby prosty i  dostojny taniec  ale gdzie jest prawa i lewa ręka?  

Relacja i fot. Zbigniew Babiak                             

Dodaj komentarz