Laurka solenizantki

Gospodarzem poniedziałkowych zajęć była dziesięcioletnia Dominika. To nie były tylko jej urodziny, ale także początek nowej tradycji – realizacja wymarzonych projektów przez dzieci obchodzące w danym dniu swoje urodziny.

Animatorzy zajęć z bojaźnią oczekiwali szalonych pomysłów jubilatki, ale Dominika była miłosierna i zaproponowała wykonanie kartki urodzinowej z wielkim sercem, pełnym osobistych marzeń.

Gromkie sto lat odśpiewane przez uczestników zajęć ubarwiło policzki Dominiki lecz pan każe, sługa musi. Poszły w ruch nożyczki. Kleje, kredki i kolorowe bibuły zagościły na stołach. Interesująca tradycja znalazła godny finał w postaci wykonania bardzo sercowych laurek ale także soczystej burzy z gradem za oknami świetlicy. Zjawisko pogodowe było wydarzeniem na tyle spektakularnym, że stało się obiektem obserwacji i licznych komentarzy podczas laurkowania.

 

Dodaj komentarz