Magowie abstrakcji

Kapryśna pogoda zmieniła planowane zamierzenia. Poniedziałkowe popołudnie (16 kwietnia 2018) zamieniło się w sztukę czarowania pędzlem w chaosie barwy i materii kształtów.

Wcześniejsze zajęcia pozwoliły zgruntować emulsją płyty malarskie i przygotować do dzisiejszych lekcji czarowania obrazem. Ponieważ magowie pracowali grupowo, trudno było poskromić niektórym zasady twardej walki o byt czyli próby narzucenia dominacji twórczej. Marika – królowa emocji kolorystycznych narzucała inwencję barwną obrazu lecz Wiktoria konsekwentnie temperowała jej zapędy. W efekcie powstał wspólny udany i zręczny portret.

Igor fascynuje się samochodami i jak na siedmioletniego chłopca udanie wykreował obraz pędzącego samochodu w formie tęczy. Maniera używania niebieskiego koloru zapędziła niektóre grupy w ślepy zaułek. Jedna z nich zwycięsko z niego wybrnęła tworząc wizję głębin oceanicznych i ich odwiecznych wędrowców – meduz.

Oktawian z Bartkiem wytrwale tworzyli różne zaklęcia pędzlami nad upartą łąką, próbując ją przeobrazić w piękny kwiatowy ogród ale niestety zabrakło czasu. Być może niektóre zespoły doznały rozczarowania lecz nauczyły się, że drogą do sukcesu jest konsekwentne dążenie do celu.

relacja i fot. Zbigniew Babiak

 

Dodaj komentarz